| W nieustającym dążeniu Tuskolandu do bycia państwem prawa |
| Za: http://marucha.wordpress.com/2013/02/19/w-nieustajacym-dazeniu-tuskolandu-do-bycia-panstwem-prawa/ Znaleźli sposób na kierowców Kolejny bat spadnie na właścicieli czterech kółek. Urzędnicy wymyślili sposób na karanie kierowców, którzy parkując auta w Strefie Płatnego Parkowania, poza wyznaczonymi miejscami, unikają wrzucania monet do parkomatów. Już za chwilę omijanie przepisów będzie słono kosztowało. ![]() Poznańscy urzędnicy unieśli się dumą! Od jakiegoś czasu setki kierowców, wykorzystując nieudolność straży miejskiej, nie płaci za parkowanie w Płatnej Strefie Parkowania. Biurokratom podwyższyło to na tyle ciśnienie, że błyskawicznie wymyślili nowe przepisy. Dziś jest tak: kierowca wjeżdża do Strefy Płatnego Parkowania. Zamiast skorzystać z wytyczonego na postój miejsca, wybiera skrawek jakiegoś chodnika, kawałek trawnika, bramę. Za parkowanie nie płaci, bo przecież nie stoi w wyznaczonej przez miasto strefie. - Służba parkingowa nie ma dziś prawa wystawiać mandatów za złe parkowanie. Jej zadaniem jest wyłącznie karanie za nieopłacenie postoju. Stosowny mandat może wystawić straż miejska, ale w praktyce dzieje się to rzadko. Kierowcy parkują więc w niedozwolonych miejscach i unikają konsekwencji – tłumaczy radny Szymon Szynkowski vel Sęk. Zgodnie z nowym pomysłem, kierowca, który zaparkował na zakazie, zapłaci dwa razy [to chyba ewenement na skalę europejską - admin]. Najpierw zostanie ukarany przez parkingowego, a potem przez strażnika miejskiego. Podobne zasady działają już z powodzeniem m.in. w Szczecinie. - Uporządkujemy parkowanie, a wpływy do budżetu zwiększymy o 5-10 proc. Zyskają na tym wszyscy – zapewnia radny Szynkowski. Pomysł PiS zyskał już aprobatę PO, a okoniem nie stanie prawdopodobnie także SLD. Już wkrótce przepis wejdzie w życie. http://biznes.onet.pl |